<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Eternitiah | Dagmara Szymańska</title>
	<atom:link href="https://www.dagmaraszymanska.pl/category/eternitiah/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.dagmaraszymanska.pl</link>
	<description>Akademia Embrace</description>
	<lastBuildDate>Wed, 22 Nov 2023 15:18:34 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.4</generator>

<image>
	<url>https://www.dagmaraszymanska.pl/wp-content/uploads/2026/08/cropped-muszelka-32x32.png</url>
	<title>Eternitiah | Dagmara Szymańska</title>
	<link>https://www.dagmaraszymanska.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>** &#8222;KTO NIE UZNAJE SWOICH RODZICÓW, NIE UZNAJE SIEBIE.” **</title>
		<link>https://www.dagmaraszymanska.pl/kto-nie-uznaje-swoich-rodzicow-nie-uznaje-siebie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Dagmara Szymańska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 Aug 2020 11:33:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Eternitiah]]></category>
		<category><![CDATA[Miłość]]></category>
		<category><![CDATA[Przez Umysł do Serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.dagmaraszymanska.pl/?p=5107</guid>

					<description><![CDATA[Tak właśnie mówi Bert Hellinger w swoich „ustawieniach”. Stąd wywodzi się istota konstelacji rodzinnych, by każdy wrócił na tak zwane „swoje miejsce”. By dzieci stały się dziećmi i niczego nie nosiły już za rodziców. By rodzice zajęli się swoimi problemami, by przejęli odpowiedzialność za siebie a nie obarczali tym swoich dzieci. Byśmy zwolni się z [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Tak właśnie mówi Bert Hellinger w swoich „ustawieniach”.<br />
Stąd wywodzi się istota konstelacji rodzinnych, by każdy wrócił na tak zwane „swoje miejsce”.<br />
By dzieci stały się dziećmi i niczego nie nosiły już za rodziców.<br />
By rodzice zajęli się swoimi problemami, by przejęli odpowiedzialność za siebie a nie obarczali tym swoich dzieci.<br />
Byśmy zwolni się z obowiązku poczucia winy od rodziców.<br />
Byśmy zobaczyli, że oni zrobili wszystko co mogli i dali nam 100% tego co mieli.<br />
Ale&#8230;<br />
Słyszałaś także zapewne:<br />
„Nie miej innych bogów przede mną”.<br />
I wcale nie chodzi o to, by nie modlić się w innych świątyniach, ale by nie oddawać swojego życia innym bożkom, poza jedynym Stwórcą.<br />
Dla umysłu to oczywiste, że takimi bożkami stają się rodzice, bo wg umysłu to właśnie im zawdzięczamy życie. A potem oddajemy im nasze prawo do szczęścia i wolności bojąc się ciągle, że będąc niepodporządkowani &#8211; spotka nas największa kara &#8211; odrzucenie. Cóż za miłość&#8230; warunkowa&#8230;<br />
Powtórzę dlaczego tak jest, bo wg umysłu zawdzięczamy IM życie. No właśnie&#8230; wg umysłu&#8230;<br />
Ale czy na pewno ŻYCIE, którym JESTEŚMY, to tylko ciało i umysł?</p>
<p>Nie. To tylko półprawda.</p>
<p>I wiem, że to wiesz.<br />
Wiem, że gdzieś na dnie czujesz, że TY, to COŚ znacznie więcej niż ta przygoda w ludzkiej skórze zwana życiem.<br />
Dlatego gdy mówię o tym, że należy przejąć pełną odpowiedzialność za siebie i tylko za siebie, nie mam na myśli żebyśmy przestali widywać się z rodzicami, wyjechali od nich daleko w siną dal, odrzucili ich i wyklęli. Mam na myśli to, żeby wyjść poza ludzką rolę i stawić się do BOGA. Do SIEBIE. Do tego CZEGOŚ, kim wszyscy jesteśmy w esencji.<br />
Wytłumaczę to jaśniej.</p>
<p>Wyobraź sobie że jesteśmy jak czysta woda, z której kilku kucharzy przygotuje różnorodne zupy. Jedna będzie miała kolor pomarańczowy i będzie to zupa z dyni. Druga zielona &#8211; ogórkowa. Pomarańczowa z pomidorów i czerwona z buraków. Będzie też rosół, i tajska pikantna z curry.</p>
<p>Te różnorodne zupy, to nasze różnorodne życia. Domy, przekonania w jakich wyrośliśmy. Można powiedzieć &#8211; środowisko. Każdy z nas będzie wierzył, że środowisko danej zupy jest jedyne i najwłaściwsze. Najlepsze z możliwych.<br />
Ale tak nie jest. Każda zupa i owszem ma swoją charakterystykę, taką samą jak nasze z pozoru różnorodne domy, w których dorastaliśmy, ale popatrz głębiej&#8230; jest jakiś wspólny mianownik dla każdej z nich&#8230; pamiętasz? &#8211; czysta, krystaliczna woda.<br />
Ona została zmącona różnymi składnikami, ale to nadal woda.</p>
<p>I tak jest z nami. Wychowywani w różnych domach. Z różnymi przekonaniami. W różnych zupach, o różnych smakach. Ale to co nas wszystkich łączy to wspólna istota. Jedna energia. Jeden Duch. Bóg, którego kroplami z tej całej studni pełnej wody jesteśmy.</p>
<p>Gdy przypomnimy sobie, że nasi rodzice to także aktorzy wykreowani do tworzenia tego teatru zwanego życiem, i że oni nie są prawdziwym i jedynym źródłem naszego istnienia, zrozumiemy, że nie ma innych rodziców jak jeden Duch. Jedna Energia. Jeden Bóg.</p>
<p>Zrozumiemy, że jesteśmy tu, bo Świadomość stwarza siebie w formie używając do tego umysłu. A ten, tak bardzo wchodzi w odgrywaną rolę, że zapomniał, że nie on jest tu protagonistą. Przez co zaczął się utożsamiać z rolą, którą odtwarza. Zaczął dbać o każdy detal, pozornie trzymając wszystko pod kontrolą. Zużywa na to ogrom energii, walczy, ucieka, szamoce się sam ze sobą. Bo zaczął w pysze chcieć znaczyć więcej niż sam Stwórca. Dlatego umiera. Choć mógłby „żyć wiecznie” w formie. Ale dopóki nawiguje z braku, z pychy, z lęku to będzie wciąż upadał kopiąc się z Prawdą jak z koniem.<br />
Paradoks jest taki, że gdy sam umysł zaakceptuje, iż bez Świadomości ta „ludzka sztuczna inteligencja” wyposażona w emocje &#8211; nie istnieje &#8211; wówczas staje się on z walczącego wojownika, „najlepszym” przyjacielem Boga.<br />
Najlepszym, w sensie, że umysł wie, „gdzie jego miejsce”.</p>
<p>Jak w „ustawieniach”.<br />
Tyle, że rodzic zamiast ziemskiego, jest boski.<br />
To jest właśnie esencja mojej autorskiej metody zmiany perspektyw EMBRACE THERAPY, z którą pracuję podczas sesji 1:1, oraz na kursie Przez Umysł do Serca.<br />
To powrót na „miejsce” ale umysł wobec BOGA. Nie reprezentacja podświadomości zwana „dzieckiem” wobec ziemskiego rodzica.</p>
<p>Bo to nadal tylko sztuka teatralna.<br />
To nadal tylko ustawienia w teatrze. To tylko korekta scenariusza, ale to wciąż przedstawienie.<br />
Gdy umysł wraca do Boga, dojrzewa.<br />
Kończy się historia oczekiwań.<br />
Historia oskarżeń.<br />
Historia pretensji.<br />
Historia braku.<br />
Historia niemocy.<br />
Historia ofiary i kata.<br />
Pojawia się pełnia.<br />
Cisza.<br />
Pustka, w której jest wszystko.<br />
Wszystko bez euforii.<br />
Bez radości.<br />
Bez szczęścia.<br />
Pojawia się „święty spokój”.<br />
Bezimienny.<br />
Bezpłciowy.<br />
Bezbarwny.<br />
Neutralny.<br />
Wolny.<br />
Lekki.<br />
Pojawia się brak warunków i pełnia bycia.<br />
Czysta Miłość.<br />
Czy zanurzona w tej miłości możesz nie kochać, nie szanować, nie uśmiechać się z radością do Twoich ziemskich rodziców?<br />
Do aktorów z jednej sceny?<br />
Nie!<br />
Gdy jesteś skąpana w Miłości nie ma opcji, byś kogoś nie kochała. Nie ma opcji byś kochała kogoś „bardziej” i „mniej”.</p>
<p>Serio.<br />
Nie plujesz wtedy także na rząd, Billa Gates’a, kandydata opozycji, kornona(ś)wirusa.<br />
Nie plujesz na matkę, ojca, rodzeństwo. Nie plujesz na siebie gdy się pomyślisz. Nie plujesz na szefa, na kolegów z pracy.<br />
Bo widzisz we wszystkim co się pojawia piękno i doskonałość.<br />
Widzisz jak to się wszystko w siebie wpasowuje. Jak wydarzenia i osoby (przejawy twojej w nich świadomości) były i są doskonałe.</p>
<p>Wówczas nie musisz nikogo „ustawiać” na deskach teatru. Wiesz, że ziemscy rodzice &#8211; najlepsi aktorzy da tego scenariusza &#8211; nie są źli. Nie są „jacyś”. Oni tylko odtwarzają swoją rolę.</p>
<p>Często nieprzebudzeni. Często zatopieni w scenariuszu życia. I jest ok. To nie ich wina. Sama dobrze wiesz jaka jest potęga umysłu gdy chce zatrzymać nas w swoich objęciach.</p>
<p>Dlatego nie musisz ustawiać się jako dziecko wobec rodziców. Ustaw się raczej jako Dziecko Boga do Niego samego i napełnij się miłością. Boską, bezwarunkową miłością.</p>
<p>Wówczas w pełni jestestwa poczujesz brakujące umysłowi uznanie dla tego Kim Jesteś, akceptację, uwagę, poczucie bezpieczeństwa i miłość.</p>
<p>Wtedy twoja wewnętrzna pełnia przełoży się z twojego wnętrza na świat zewnętrzny.<br />
Naturalnym się stanie uznanie, miłość, empatia, wdzięczność, szacunek, uprzejmość dla innych, w tym dla ziemskich rodziców.<br />
Życzę ci tego odpuszczenia. Odpuszczenia pozornych historii życia.<br />
Życzę ci bycia.</p>
<p>Gdy będziesz w sobie, będziesz wszędzie.<br />
Będziesz miała wybór doświadczania.<br />
Z wachlarza emocji wybierzesz jak z menu czy wolisz doświadczać radości czy może smutku.<br />
Tego Ci życzę💕</p>
<p>KOCHAM CIĘ 🌟<br />
Dagmara</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>** CZY KIEDYŚ SIĘ SKOŃCZY MOJE CIERPIENIE? **</title>
		<link>https://www.dagmaraszymanska.pl/czy-kiedys-skonczy-sie-moje-cierpienie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Dagmara Szymańska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 Aug 2020 11:22:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[Eternitiah]]></category>
		<category><![CDATA[Miłość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.dagmaraszymanska.pl/?p=5093</guid>

					<description><![CDATA[]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="et_pb_section et_pb_section_0 et_section_regular" >
				
				
				
				
				
				
				<div class="et_pb_row et_pb_row_0">
				<div class="et_pb_column et_pb_column_4_4 et_pb_column_0  et_pb_css_mix_blend_mode_passthrough et-last-child">
				
				
				
				
				<div class="et_pb_module et_pb_image et_pb_image_0">
				
				
				
				
				<span class="et_pb_image_wrap "><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1333" height="2000" src="https://www.dagmaraszymanska.pl/wp-content/uploads/2021/10/Daga-maly-format-29-1.jpg" alt="" title="Daga (mały format)-29" srcset="https://www.dagmaraszymanska.pl/wp-content/uploads/2021/10/Daga-maly-format-29-1.jpg 1333w, https://www.dagmaraszymanska.pl/wp-content/uploads/2021/10/Daga-maly-format-29-1-1280x1920.jpg 1280w, https://www.dagmaraszymanska.pl/wp-content/uploads/2021/10/Daga-maly-format-29-1-980x1470.jpg 980w, https://www.dagmaraszymanska.pl/wp-content/uploads/2021/10/Daga-maly-format-29-1-480x720.jpg 480w" sizes="(min-width: 0px) and (max-width: 480px) 480px, (min-width: 481px) and (max-width: 980px) 980px, (min-width: 981px) and (max-width: 1280px) 1280px, (min-width: 1281px) 1333px, 100vw" class="wp-image-6920" /></span>
			</div>
			</div>
				
				
				
				
			</div><div class="et_pb_row et_pb_row_1">
				<div class="et_pb_column et_pb_column_4_4 et_pb_column_1  et_pb_css_mix_blend_mode_passthrough et-last-child">
				
				
				
				
				<div class="et_pb_module et_pb_text et_pb_text_0  et_pb_text_align_left et_pb_bg_layout_light">
				
				
				
				
				<div class="et_pb_text_inner"><!-- divi:paragraph --></p>
<p>𝐏𝐘𝐓𝐀𝐍𝐈𝐄:Czy kiedyś skończy się moje cierpienie?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><!-- /divi:paragraph --></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><!-- divi:paragraph --></p>
<p>𝐎𝐃𝐏𝐎𝐖𝐈𝐄𝐃𝐙́: Skończy się ono wtedy gdy zrozumiesz, że za trzymaniem się go, „coś” stoi.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><!-- /divi:paragraph --></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><!-- divi:paragraph --></p>
<p>Że to „coś” w Tobie chce jednak cierpieć. Bo jakby nie potrafi inaczej&#8230; że to „coś” ciągnie cię do tego cierpienia, tak samo jak do niego pomimo iż Cię nie szanuję, czy do alkoholu, który wyniszcza Twoje ciało..To „coś” boi się zrobić coś „inaczej”, pomimo, iż świadomie wiesz, że to bez sensu. Skończy się, gdy zobaczysz, że tego cierpienia trzyma się umysł, nie Ty. Gdy zrozumiesz dlaczego to robi i gdy nadasz temu nowy sens. Pozytywny. Dobry dla Ciebie Umysł „musi” mieć sens, bo inaczej wariuje.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><!-- /divi:paragraph --></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><!-- divi:paragraph --></p>
<p>Cierpienie się skończy, gdy Twoją intencją puszczenia tego cierpienia, będziesz Ty sama dla siebie. Nie on, nie dziecko, nie rodzice&#8230; ale Ty sama. Skończy się, gdy spojrzysz na siebie oczami Boga. Uznasz niedoskonałości, by dostrzec najczystsze piękno. Spójrz na siebie tak, jakiś chciała by parzył na Ciebie ukochany. To właśnie dlatego się w nim zakochałaś, bo on tak na Ciebie patrzył, jak sama pragniesz w głębi widzieć siebie. Spójrz ma siebie oczami Miłości, bądź dla siebie po prostu dobra, a cierpienie zniknie&#8230;Nie wierz mi na słowo&#8230;spróbuj i przekonaj się we własnym doświadczeniu. Sprawdź sama.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><!-- /divi:paragraph --></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><!-- divi:paragraph --></p>
<p>Dagmara</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><!-- /divi:paragraph --></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><!-- divi:paragraph --></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><!-- /divi:paragraph --></div>
			</div>
			</div>
				
				
				
				
			</div>
				
				
			</div>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>**CIEMNY LAS PODŚWIADOMOŚCI**</title>
		<link>https://www.dagmaraszymanska.pl/ciemny-las-podswiadomosci/</link>
					<comments>https://www.dagmaraszymanska.pl/ciemny-las-podswiadomosci/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Dagmara Szymańska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Jul 2020 07:04:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Akademia Embrace]]></category>
		<category><![CDATA[Eternitiah]]></category>
		<category><![CDATA[Miłość]]></category>
		<category><![CDATA[Świadomość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.dagmaraszymanska.pl/?p=4988</guid>

					<description><![CDATA[Wyobraź sobie las, który dobrze znasz. Może być także gaj, lub park, w którym są dobrze znajome Tobie drzewa. Wyobraź sobie piękną pogodę  i siebie spacerującą w tej soczysto zielonej przestrzeni lasu . . Usłysz teraz ptaki, które ćwierkają, poczuj zapach roślinności . . Jak się czujesz? Zakładam, że dobrze . . domyślam się, że [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wyobraź sobie las, który dobrze znasz. Może być także gaj, lub park, w którym są dobrze znajome Tobie drzewa.</p>
<p>Wyobraź sobie piękną pogodę  i siebie spacerującą w tej soczysto zielonej przestrzeni lasu . .</p>
<p>Usłysz teraz ptaki, które ćwierkają, poczuj zapach roślinności . .</p>
<p>Jak się czujesz?</p>
<p>Zakładam, że dobrze . . domyślam się, że czujesz się odprężona i zrelaksowana . .</p>
<p>A teraz wyobraź sobie noc<br />
I ten sam las, park, gaj . .,ale tym razem w pełni zanurzony w nocnej scenerii . .</p>
<p>Księżyc tworzący dodatkowe cienie, odgłosy nocnych ptaków, latające nietoperze . . jakieś trzaski w oddali . .</p>
<p>Jakie emocje pojawiają w ciele?<br />
Co czujesz?<br />
Strach?<br />
Niepokój?<br />
Boisz się tam wejść, bo obawiasz się, że coś może Ci się stać?</p>
<p>To naturalne.<br />
Tak reaguje umysł, gdy brakuje mu ŚWIATŁA<br />
Gdy się boi.</p>
<p>Większość życia żyjemy w modalność nocnego lęku . .</p>
<p>Umysł wyolbrzymia zagrożenie. Wyostrza nasze zmysły jak anteny, które mają za zadanie skupiać się na ochronie naszego przetrwania</p>
<p>Robi z igły widły, by ocalić sam siebie przed wyimaginowanym zagrożeniem.</p>
<p>Gałęzie przypominają potwory. Każdy szelest zapowiada jakiegoś idącego za nami napastnika. Odgłos sowiego „huhuuu”sprawia, że czujemy dyskomfort i lęk</p>
<p>Ale przecież ten sam las za dnia, wydaje się być naszym ulubionym miejscem mocy</p>
<p>Więc jak to jest, że w nocy jest tak strasznie a w dzień tak bardzo przyjemnie?</p>
<p>Dzień to metaforyczne ŚWIATŁO<br />
To symboliczne WIEM. WIDZĘ</p>
<p>A skoro wiem i widzę to się nie boję.<br />
Bo wiem co jest. Widzę czy to już napastnik czy tylko nocny cień z gałęzi drzewa.</p>
<p>Tak samo jest gdy żyjemy w ignorancji czyli w zapomnieniu. Gdy żyjemy w lęku i poczuciu zagrożenia zewsząd.</p>
<p>Boimy się nieznanego ➡️ Bo nie wiemy co jest po drugiej stronie.</p>
<p>A po drugiej stronie jest:</p>
<p>WIEM skąd pochodzą takie a nie inne reakcje mojego umysłu. WIDZĘ to. 👁</p>
<p>WIEM także, dlaczego umysłu innych (inni) zachowują się tak a nie inaczej. 👁</p>
<p>WIEM, gdzie i co należy zmienić żeby „moje” reakcje (mojego) umysłu były inne. Przenoszę odpowiedzialność na SIEBIE za wybór tego, czemu chcę dawać uwagę. Przekierowując fokus na ŚWIADOMOŚĆ, „staję się” NIĄ, czyli . . ⤵️</p>
<p>WIEM i Pamietam Kim Jestem 👁</p>
<p>Gdy WIEM i WIDZĘ, gdy WIERZĘ i mam pewność, bo CZUJĘ, wtedy nawet najciemniejszy las można przejść w zaufaniu i poczuciu BEZPIECZEŃSTWA.</p>
<p>Bo umysłowi właśnie o bezpieczeństwo chodzi . . o przetrwanie . .</p>
<p>W miarę coraz większej naszej pewności przy nocnym spacerze w ciemnym lesie podświadomości,</p>
<p>👉 zwiększa się zaufanie</p>
<p>A gdy zwiększa się zaufanie, pojawia się światło</p>
<p>Coraz więcej światła.<br />
Coraz więcej ŚWIADOMOŚCI.</p>
<p>W pewnym momencie las nie jest Ci już obcy w ciemności .<br />
Nie jesteś już tylko spacerującym w nim gościem.<br />
Jesteś jak jego mieszkaniec, jak wilk, który zna jego każdy zarówno dzienny jak i nocny zakamarek.</p>
<p>Gdy zaprzyjaźnisz się z lasem, będzie ci on sprzyjał zarówno za dnia jak i nocą. Przestaniesz się bać. W nocy będziesz jak sowa czy nietoperz . .<br />
Za dnia&#8230; odpoczniesz na jego polanie&#8230; posilasz się leśnymi jagodami&#8230; będziesz się czuła w tym lesie jak we własnym domu.</p>
<p>W nocy . . będziesz bezpieczna i spokojna . . będziesz się czuła jak we własnym domu.</p>
<p>Bo umysł będzie w DOMU<br />
W DOMU Twojej ŚWIADOMOŚCI.</p>
<p>U M Y S Ł 𝓹𝓸𝓶𝓪𝓰𝓪 𝓼𝓲ę 𝔃𝓰𝓾𝓫𝓲ć 𝓹𝓸 𝓽𝓸, 𝓫𝔂 𝓼𝓲ę 𝓸𝓭𝓷𝓪𝓵𝓮źć.</p>
<p>Po to, by 𝓸𝓭𝓷𝓪𝓵𝓮źć „CIEBIE”, czyli tak naprawdę by odnaleźć „SIEBIE” w TOBIE.</p>
<p>Pospolicie nazywamy to odnalezieniem „SIEBIE” choć Ty się przecież nigdzie nie zgubiłaś&#8230; NIGDY.</p>
<p>To tylko U M Y S Ł nie patrzy często gęsto w TWOIM kierunku.<br />
To dlatego wydaje się, że „odnajdujemy siebie”.<br />
Tyle, że U M Y S Ł, to nie TY.<br />
W takim rozumieniu, to jest osobowość, tożsamość umysłu, z którą ON każe Ci się utożsamiać.</p>
<p>Więc pamiętaj:</p>
<p>👁‍🗨 TY nigdzie się nie gubisz.<br />
👁‍🗨 TY nie odnajdujesz SIEBIE</p>
<p>To umysł przestając wierzyć w swoją historię lęku (iluzję strachu), zaczyna CIĘ WIDZIEĆ 👁.<br />
Dzięki rozpoznaniu, że JESTEŚ BOSKĄ</p>
<p>•Ś W I A D O M O Ś C I Ą •</p>
<p>zaczyna PAMIĘTAĆ KIM JEST ON SAM JEST &#8211; umysł &#8211; i zaczyna TOBIE (boskiej świadomości) UFAĆ, a ON sam zaczyna pamiętać, że jest DZIECKIEM BOGA.</p>
<p>Tu nie ma żadnego wyjścia na zewnątrz.<br />
Całe przedstawienie dzieje się</p>
<p>🆃 🆄 i 🆃 🅴 🆁 🅰 🆉</p>
<p>w Twoim JESTEM.<br />
Dzieje się w &#8230; 𝓽𝓸𝓫𝓲𝓮.<br />
.<br />
.</p>
<p>𝓓𝓩𝓘𝓔̨𝓚𝓤𝓙𝓔̨ 🙏🏼<br />
𝐊𝐎𝐂𝐇𝐀𝐌 𝐂𝐈𝐄 💞</p>
<p>Dagmara</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.dagmaraszymanska.pl/ciemny-las-podswiadomosci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>** BAJKI DLA DUŻYCH DZIECI **</title>
		<link>https://www.dagmaraszymanska.pl/bajki-dla-duzych-dzieci/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Dagmara Szymańska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Jul 2020 06:59:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Akceptacja]]></category>
		<category><![CDATA[Eternitiah]]></category>
		<category><![CDATA[Świadomość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.dagmaraszymanska.pl/?p=4982</guid>

					<description><![CDATA[Czy jest ktoś kogo kochasz najbardziej na świecie? Jeśli tak, to nie jest to miłość&#8230; To realizowanie potrzeby miłości głodnego miłości umysłu. Miłość nie selekcjonuje na mniej lub bardziej. Nie dzieli na kocham, lubię, drażni mnie, nienawidzę. Miłość KOCHA BEZWARUNKOWO. WSZYSTKO INNE JEST ILUZJĄ MIŁOŚCI. Kocham Cię tak samo jak mojego męża, syna, rodziców, teściów&#8230; [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Czy jest ktoś kogo kochasz najbardziej na świecie?</p>
<p>Jeśli tak, to nie jest to miłość&#8230;</p>
<p>To realizowanie potrzeby miłości głodnego miłości umysłu.</p>
<p>Miłość nie selekcjonuje na mniej lub bardziej. Nie dzieli na kocham, lubię, drażni mnie, nienawidzę.</p>
<p>Miłość KOCHA BEZWARUNKOWO.</p>
<p>WSZYSTKO INNE JEST ILUZJĄ MIŁOŚCI.</p>
<p>Kocham Cię tak samo jak mojego męża, syna, rodziców, teściów&#8230;</p>
<p>I choć czasem możesz wqurviać mój umysł&#8230; wówczas to po mojej stronie jest poniesienie za to odpowiedzialności.<br />
Odpowiedzialności za to, że gdy „mnie” irytujesz swoimi poglądami, to tak naprawdę pokazujesz tylko ograniczenia mojego umysłu, z którym na dany moment się utożsamiam, z którymi sobie nie radzę i w konsekwencji czuję się bezsilna &#8211; stad pojawia się złość!&#8230; przypominasz mi, że zapomniałaM KIM JESTEM.</p>
<p>Gdy jednak pamietam Kim Jestem&#8230;moja miłość nie ma żadnego oporu, żadnych granic, nie stawia warunków, nie faworyzuje nikogo&#8230;</p>
<p>Nie oznacza to jednak, że pójdę z każdym „do łóżka”, bo umysły zanurzone w 3D będą się o takie przejawienie dopytywały nie rozumiejąc pojęcia „bezwarunkowej miłości”. Sam akt seksualny miłością nie jest. I nie ma on nic wspólnego tak naprawdę z miłością&#8230; sex jest przede wszystkim biologicznym aktem umysłu służącym przetrwaniu, czyli reprodukcji.</p>
<p>Żeby nie było&#8230; uwielbiam cielesność umysłu, ale ma ona zupełnie inne smak, gdy jest nie tylko biologicznym aktem sexualnym, ale jest także łączeniem się ze sobą od zawsze tego samego Ducha, tego samego Boga.</p>
<p>Tak wiec pamiętaj, że KOCHAM CIĘ&#8230; nie mniej, nie bardziej niż moich bliskich.<br />
Z nimi wybieram być.<br />
Ciebie akceptuję, szanuję , kocham, uznaję, nie oceniam &#8211; przez co tworzę dla Ciebie bezpieczną przestrzeń.<br />
Tak naprawdę nie robię nic szczególnego, bo pamiętając Kim Jestem, wiem Kim Ty Jesteś.<br />
Wiem, że Ty i Ja to ta sama energia.<br />
Ten sam Bóg.<br />
Ten sam Duch.<br />
Dlatego to, że Ciebie kocham, bezwarunkowo akceptuję, uznaję, szanuję to nic innego jak to, że kocham, akceptuję, uznaję, szanuję mój osobowy umysł (potocznie mówiąc „siebie”).<br />
A że on widzi Ciebie jako osobny byt, dlatego mówię pozornie do Ciebie, choć tak naprawdę w Tobie odbijam się JA.</p>
<p>Tak mi się teraz nasunęło&#8230; że kiedyś w dawnych czasach zamiast Ty &#8211; mówiono Wy.</p>
<p>Było to bardziej precyzyjne do ogarnięcia tego tematu, no przecież nie ma Ja ani ja. Jesteśmy MY w jedni. Ja Świadomość i ja osobowy umysł. Razem Tworzymy JEDNIĘ.<br />
Czyli gdy mówiono do Ciebie WY, mówiono zarówno do umysłu jak i Jaźni</p>
<p>Takie tam bajki na dobranoc chodzą mi po głowie&#8230; wakacyjnie&#8230;radośnie&#8230; wieczorową porą&#8230;</p>
<p>Życzę Ci przyjemnych snów&#8230; może powędrowania tu i tam gdzie jest Wszystko i Nic&#8230;  ja zaraz pocałuję Diego na dobranoc&#8230;zamykam słodko oczy&#8230; wtulam się w poduszkę&#8230; i lecę&#8230; 👁 jeśli będzie mi dane powrócić&#8230; to jutro rano będę wdzięczna za kolejny dzień ziemsko-nieziemskich możliwości</p>
<p>Dagmara</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>** RÓŻNE POTRZEBY, A PRZECIEŻ TEN SAM KONIEC I POCZĄTEK**</title>
		<link>https://www.dagmaraszymanska.pl/rozne-potrzeby-a-przeciez-ten-sam-koniec-i-poczatek/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Dagmara Szymańska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Jul 2020 16:56:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Akademia Embrace]]></category>
		<category><![CDATA[Akceptacja]]></category>
		<category><![CDATA[Eternitiah]]></category>
		<category><![CDATA[Świadomość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.dagmaraszymanska.pl/?p=4965</guid>

					<description><![CDATA[Jeden potrzebuje stać się kimś, by w „końcowym rozliczeniu” stać się sobą. Drugi potrzebuje nikim się nie stawać, by w „końcowym rozrachunku” również stać się sobą. Nie ma jednej drogi.Właściwie to nie ma żadnej drogi.Wszystko jest puste.Nie ma żadnego obrazu.Żadnego znaczenia.Żadnego sensu. Ooo, teraz umysł krzyczy: JAK TO?! Nieeee, no przecież musi być jakiś sens [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Jeden potrzebuje stać się kimś, by w „końcowym rozliczeniu” stać się sobą. Drugi potrzebuje nikim się nie stawać, by w „końcowym rozrachunku” również stać się sobą.<br><br>Nie ma jednej drogi.<br>Właściwie to nie ma żadnej drogi.<br>Wszystko jest puste.<br>Nie ma żadnego obrazu.<br>Żadnego znaczenia.<br>Żadnego sensu.<br><br>Ooo, teraz umysł krzyczy:<br><br>JAK TO?! Nieeee, no przecież musi być jakiś sens tego wszystkiego?! Tej całej zabawy w teatr?<br>Nie mów mi, że na darmo zużywamy tyle energii by wygrać, udowodnić, złościć się, nie wybaczyć krzywd (MI) wyrządzonych?<br>No wybacz proszę! &#8211; krzyczy ironiczne umysł&#8230; &#8211; ale sens tego wszystkiego jakiś musi być!<br>Niech będzie nim chociaż odpowiedź na pytanie KIM JESTEM. Albo DOKĄD ZMIERZAM. Albo SKĄD PRZYBYWAM.<br><br>No przecież to ogromnie ważne! (Dla „mnie”, czyli umysłu)<br><br>Tak, dla umysłu jest ważne nadanie mu celu, sensu i tożsamości.<br><br>Jest to jednak oddzielenie od ŚWIADOMOŚCI, tego KIM naprawdę JESTEŚ.<br><br>To nie zmienia faktu, że cała zabawa w odkrywanie, zapomnienie i przypomnienie po prostu się wydarza.. się dzieje.. JEST.<br><br>Umysł szuka odpowiedzi na pytanie Kim Jest, na pytanie o misję, „piosenkę dyszy”, cel&#8230; i tyle ile oddzielonych umysłów, tyle będzie teorii, czasem filozofii, a czasem religii.<br><br>Każda będzie ubrana w inne słowa, ale żadna nie da umysłowi jasnej odpowiedzi.<br><br>To znaczy da, ale umysł w swej kompleksowej naturze zignoruje prostotę odpowiedzi na to pytanie. Dla umysłu to abstrakcyjne być wszystkim i niczym. Być Bogiem. Być Świadomością. Jaźnią. JEDNIĄ.<br><br>Wiele osób, z którymi miałam sesje Embrace Therapy doświadczyły swojej boskości, ale umysł tak sprytnie i tak szybko wymazał to z doświadczenia, że zamiast pozostać w tym odczuciu, pognał dalej szukać odpowiedzi na pytanie Kim i po co tu Jest.<br><br>Umysłowi nie wystarczy wiedzieć, że jest Dzieckiem Boga. Cudownym narzędziem do kreacji boskiego jestestwa. On chce mieć tożsamość, chce mieć sens, dla którego tłumaczy zasadność tego wszystkiego co kreuje.<br>Nie rozumie co to znaczy być wiecznym życiem.<br>On lubi ograniczenia takie jak choćby czasoprzestrzeń, w której tworzy od-do, tu i tam&#8230; byle nie być w TU i TERAZ, byle nie być WSZYSTKIM i NICZYM.<br><br>No bo w tu i teraz wchodzi w przestrzeń serca, świadomości&#8230; a tu nie ma ani czasu, ani przestrzeni, ani tożsamości. Tu i teraz jest WSZYSTKO i NIC.<br><br>Dla umysłu, który tworzy formy, kształty, nazwy i łączy je z emocjami żeby było bardziej kolorowo, bycie wszystkim i niczym nie ma dla niego sensu, bo pozbawia go tożsamości. Obdziera ze skóry, tym samym odbiera mu bycie KIMŚ.<br><br>Umysł poprzez nadanie sobie tożsamości czuje się lepszy od swojego kreatora. Od Boga. Od Świadomości.<br><br>Zauważ jak wiele osób podważa istnienie BOGA, albo wierzy, że Bóg jest gdzieś „tam”. Że jest poza nami&#8230;<br>To nie ludzie podważają, ale ich umysły, które mają ogromną potrzebę poczucia się KIMŚ najważniejszym. Które chcą mieć tożsamość oddzieloną od kogoś „nieokreślonego” formą jakim jest np. Bóg.<br>Każde „ja”, które jest oddzielone od JEDNI utożsamia się z opowieścią swojego umysłu.<br>Wierzy w dobro i zło.<br>W dobry i zły świat.<br>W dobrych i złych ludzi.<br>W złych pandemicznych spekulantów.<br>W złych kandydatów na prezydenta.<br>W dobrych uduchowionych.<br>W dobrych obywateli.<br><br>A wystarczyłoby zatrzymanie się.<br>W ciszy.<br>Podważenie tych wszystkich myśli prostymi pytaniami:<br><br>❓Kto kwestionuje?<br>❓Kim jest „ja”, które kwestionuje?<br>❓Po co to robi?<br>❓Jaki ma w tym cel? Jaki Sens?<br>❓A gdyby istniał Bóg, to kim stałoby się „ja”, które GO odrzuca, nie wierzy w niego?<br>Kim jestem bez tych opowieści umysłu?<br>❓Co się dzieje gdy umysł przestaje kwestionować?<br>❓Kto się wyłania?<br>❓Kim jest ten Ktoś?<br>❓Kim bym była (kim jestem) bez wiary w te historie?<br>❓Kim bym była (kim jestem), gdybym przestała utożsamić się z odgrywaną rolą?<br>❓Kim jestem gdy dogrywam rolę (matki, córki, żony, businesswoman, bezrobotnej, kochanki, ratowniczki, ofiary, silnej kobiety&#8230;) ale się z nią NIE UTOŻSAMIAM?<br>❓Czy potrafię być tylko jak aktor na deskach teatru, który pamięta, że jest aktorem odgrywającym rolę, ale nie jest rolą?<br>❓Kim jestem gdy małe umysłowe „ja” to nie JA?<br>❓Kim jestem gdy nie jestem w oddzieleniu od upierdliwego sąsiada, byłego partnera, teściowej, okropnego szefa, zdradzieckiej przyjaciółki, rodzica, z którym od lat nie mam kontaktu&#8230;?<br>❓Kim jestem gdy patrzę na nich wszystkich oczyma JEDNI?<br>❓Kim jestem gdy patrzę na Billa Gates’a, Dudę, Trzaskowskiego jak na samego siebie? Jak na JEDNĄ ENERGIĘ? Jednego BOGA?<br><br>❓Kto wtedy patrzy?<br>❓Kim wtedy jestem?<br><br>❓Czy potrafię patrzeć tak na bliźniego?<br>❓Na każdego?<br>❓Kim wtedy jestem?<br>❓Kim wtedy NIE JESTEM?<br>❓Czy mogę zmieniać osobowość?<br>❓Kto zmienia osobowość?<br>❓Kim jest tem kto odgrywa role?<br>❓Kim jest ten, który jest niezmienny w swoim źródle? Rdzeniu? Esencji?<br>❓Czy to właśnie JA?<br><br>Pobądź przez chwilę z tymi pytaniami&#8230;<br><br>Czy jesteś w stanie dopuścić, że to co robisz nie ma w ogóle sensu?<br>Czy jesteś w stanie przyjąć, że tylko żyjesz, doświadczasz bez celu i tyle?<br><br>Czy gdy nagle znika cel, Ty nadal masz ochotę robić to co robisz?<br><br>Gdy dopuścisz, że to co robisz nie ma celu ani sensu, uwolnisz się od ogromnego ciężaru oczekiwań ze strony umysłu. Nie będzie ani kary, ani nagrody&#8230; będzie tylko przepływ&#8230; któremu będziesz mógł nadać kierunek&#8230; Świadomością tego KIM JESTEŚ. Swoją boską obecnością w Teraz.<br><br>Przytulam z ❤️<br><br>Dagmara<br></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
