Nasze życie nawigowane z umysłu, a to zlepek przekonań, do których podpięte są kanapki emocjonalne.

Kanapki emocjonalne to taki mój skrót myśliwy, gdy mamy do czynienia z więcej niż jedną emocją połączoną z jakimś wydarzeniem, które zapoczątkowało przekonanie lub traumę.

Zwykle emocje występują w kompleksie emocji a nie pojedynczo.

Gdy dochodzimy do tzw. Ściany, stajemy przed wyborem… przed podjęciem jakiejś decyzji.

Czasami jest jednak tak, że znów przymykamy oko, znów udajemy, że nic się nie stało, że zamiast tego że ktoś nam napluł w twarz, my mówimy, że deszcz pada…

Ale Ty wiesz, że to nie deszcz… Ty wiesz, że to twój strach cię paraliżuje przed zmianą kierunku i podjęcia nowej decyzji. Nowej Ciebie. Przed stanieciem za sobą.

Od czego zależy to jaką decyzję podejmujemy?🤔

Od tego w co wierzymy.

Wierzymy, że nie wypada, że najpierw trzeba zadowolić innych, że tak mi szkoda innych, że ktoś ucierpi z powodu naszych wyborów…

No tak, zawsze ktoś na tym ucierpi zwłaszcza w relacji, gdzie zamiast z serca nawigujemy z umysłu. Tyle, że często cierpimy my, by komuś innemu nie stała się krzywda.

Jednak często nie uświadamiamy sobie, że to nie chodzi o to, że nie chcemy komuś sprawić krzywdy…, bo nikt dobrowolnie nie chce cierpieć… ale chodzi o STRACH przed tym jak nas ocenią później. Jednak wolimy „wierzyć”, że nie należy krzywdzić innych naszymi wyborami… bo to bardziej szlachetne, niż przyznanie się, że gdybym mogła to ZAWSZE POSTAWIŁABYM NA SIEBIE, ale potem będą gadać, wykluczą mnie, ocenią, wytkną palcami… i właśnie ten strach nas paraliżuje przed zmianą, przeć stanieciem za sobą, a pobudza do działania na rzecz innych. Bo dzięki temu zyskujemy „dobre imię”, „szlachetność”, uznanie…

A przecież tego szuka umysł: UZNANIA

Aby dokonać zmiany trzeba zmienić perspektywę. Zamiast lęku, zadbać o zaufanie… które nota bene jest od zawsze i na zawsze w każdym z nas… bo jesteśmy boskimi istotami. Bóg i cząstka, którą Jego jesteśmy jest MIŁOŚCIĄ, ŚWIADOMOŚCIĄ I ZAUFANIEM.

Tego można dokonać. Trzeba tylko uwierzyć, że można. Bo to w co wierzymy przekłada się na nasze życie.

W co wierzymy, przekłada się na 8 poziomów świadomości, niektóre aktualnie w nas dominują, a niektóre wypieramy i chowamy w cień.

Każdy z tych poziomów ma swoją charakterystykę, swoje za i przeciw… swoje cienie i blaski… każdy z tych poziomów jest już w nas obecny, ale nie każdy jest aktywny.

Uśpione poziomy często bywają powodem wewnętrznych nieuświadomionych konfliktów, przyblokowanych centrów energetycznych (czakr), dlatego warto je aktywować oraz zintegrować cienie, które tworzą uśpione poziomy.

8 poziomów świadomości pokrywa się z bardzo pięknie z 7 czakrami oraz z tabelą świadomości dr D. Hawkinsa.

O poziomach dowiesz się więcej na bezpłatnym #MiniKursie „OTWÓRZ SIĘ NA ZMIANĘ”, który dla Ciebie przygotowałam.

Są to 4 sesje wykładowe wraz z ćwiczeniami, trwające około 1,5h każda.

Startujemy 12 czerwca z #MiniKursem, czyli w piątek o 20:00

Daty, godziny i tematy kolejnych sesji znajdziesz w linku do #miniKursu

BĘDZIESZ?

Pieknego dnia 💝
DAGMARA