Nagle przyszedł do mnie taki tytuł i zaczęłam pisać post. Potraktuj to z przymrużeniem oka proszę. Tytuł wydaje się być kontrowersyjny, bo przecież „duchowemu przewodnikowi” nie przystoi używać wulgaryzmów 🤭 Owszem, nie przystoi, w świecie duchowego ego. Bogu wszystko przystoi. Czasem pisać o piórkach i stokrotkach, a czasem pojechać z grubej rury, i użyć języka jak w tradycyjnym rapowym świecie o zjebanych domach.

Razi Cię po oczach już od początku to słowo? Nie czytaj, nie obserwuj, wypisz się.. masz wybór.
Ale jeśli tak jak ja, masz wewnętrzną zgodę zarówno na świetego w aureoli, jak i na demona, to witaj w klubie i czytaj dalej.

„Zjebanych domów” będzie przybywało. Rozwód za rozwodem, dzieci z różnych partnerów, niewiadomo kto brat, kto siostra, a kto koleżanka do zabawy..
Samotność, wyalienowanie, przynależność do wirtualnego świata jeszcze bardziej potęgują oddzielenie od całości, nie radzenie sobie z emocjami w świecie bez emocji.

W czasach naszych rodziców, w których nie było internetu, dostępu do wiedzy, informacji, nie było także pieniędzy, i świadomości, że można sobie pomóc….
W czasach tych samych „bohaterów”, w których panował powszechny stereotyp, że praca z psychologiem = bycie wariatem, słabeuszem, nieumiejącym radzić siebie ze sobą i z życiem, rozumiem…
ich ignorancja jest jakoś wytłumaczalna, ale ta dzisiejsza…❓

Nasuwa się by powiedzieć NIE Qrva‼️ Ta dzisiejsza ignorancja to głupota.
Z dostępem do tak szerokiego wachlarza pomocy, informacji, znajomosci języków, większość woli oglądać seriale, wiadomości, odżywiać się propagandą wyłączając to co ma najcenniejsze… swoje autonomiczne myślenie.

Dziś nie mamy pretensji do rodziców. Rozumiemy ich po części. Rozumiemy, że nie mieli dostępu do wielu rzeczy.

Ale co niektórzy powiedzą swoim dzieciom gdy będą dorosłe za 20 lat? „Sorry kochanie, ale wolałam oglądać serial, przeglądać co się dzieje u innych na Facebooku, niż wziąć się za siebie by Tobie kochane dziecko pokazać, że zmiana jest możliwa?!” Co te osoby powiedzą dziecku, które będzie czuło odrzucenie, strach przed nim, bo mamusia biegała w pogoni za miłością, pomimo iż z głośników Facebooka, YouTube’a wylewały się słowa:
👉 „hej, zatrzymaj się, zainwestuj w siebie, miłości nie znajdziesz na zewnątrz, ona jest w tobie. Mam do tego narzędzia, mogę ci pokazać jak to zrobić, żebyś mogła samodzielnie już śmigać po oceanie życia swoim własnym statkiem, tam gdzie pragnie twoje serce a nie podświadomość. Nauczysz się odróżniać te dwa głosy w tobie, bo często umysł podszywa się pod serce.”

No co powiedzą❓

Bałam się… nie miałam czasu? Nie miałam pieniędzy?

A co zrobili by dowiedzieć się, że przyczyną ich biedy są biedne przekonania wyniesione z domu, podświadoma lojalność wobec „Mamusi i Tatusia”… ❓

Co zrobili by zamiast w nową torebkę czy buty, albo nawet wycieczkę w dalekie kraje na którą odkładali cały rok, zainwestować w swój rozwój… ❓

Wiem, powiedzą, że wycieczka to nagroda za całoroczny trud. A może jednak nie, może to tylko iluzja, że mogą dołączyć do grona wypoczywających gdzieś na wyspach… co podświadomie podwyższa ich status, bo wypocząć po całorocznym trudzie można spokojnie na pobliskiej łące…

To nie jest oskarżenie. To tylko defibrylacja, czyli wstrząs jak przy użyciu defibrylatora w ratunkowej akcji serca… jak przy przywracaniu do ŻYCIA…

Wstrząs, który za moment będzie bezskuteczny.

A wiesz dlaczego❓

Bo za chwilę nadejdzie dodatkowo mega kryzys gospodarczy. Oprócz tego, że od 10 lat zajmuję się holistyczną terapią, to studiowałam ekonomię i co nie co o sinusoidzie koniunkturalnej jeszcze mi świta w szufladkach umysłu. Teraz wszystko się pięknie pozornie uspokoi… nadal będziemy nakręcać się szczepieniami z czipem, by lud nie widział, skąd czai się zagrożenie , by nie wiedział, że za moment walnie po całości.

Inwestując we własny rozwój i kompetencje TERAZ, zmieniasz swoją jakość życia, swoją rzeczywistość i przy okazji uczysz się jak pomagać innym. A już niebawem ludzi potrzebujących pomocy będą nie dziesiątki, nie setki a całe miliony.
Pokazuje to choćby ostatni test na inteligencję nazwany „pandemią”.

„Zjebanych domów” będzie przybywało. I to nie jest wróżbiarstwo 🔮. To wyciąganie świadomych i logicznych wniosków wiedząc jak działa umysł. Każda dobra wróżka, to przede wszystkim dobry psychoanalityk.

A co mówi na to serce, bo umysł się już wypowiedział…🤔

„Zjebane domy”, to najlepsze domy jakie mogą istnieć. Domy pełne luster. Zakrzywionych zwierciadeł. Wszystko jest ok i na swoim miejscu. Wszystko i tak dąży do Miłości. Czasem pokrętnie, czasem prosto do celu, ale jednak do Miłości i Świadomości tego KIM JESTEŚMY❤️

Co możesz zrobić❓

Możesz pomyśleć już TERAZ o tym w jaki sposób chcesz pomagać ludziom za chwilę? Jakich NOWYCH kompetencji chcesz nabyć? Jakie metody i techniki rezonują z twoim sercem i umysłem?

Pomyśl już dziś, by zacząć się przekwalifikowywać, uczyć z własnego doświadczenia, wyciągać wnioski, przewodzić ludziom. Pomagać gdy o to proszą. Żeby pomagać innym, trzeba najpierw przezwyciężyć swój własny strach, rozpoznać umysł, jego gierki, jego naturę, by w naturalny sposób wnieść trwałe zmiany, a nie krótkie występy gościnne, w przestrzeni SERCA.

Ja już ruszyłam z Akademią Embrace. We wrześniu 10-13 odbędzie się pierwszy zjazd… osoby już dołączają… a Ty?
Chcesz nadal stać w miejscu i czekać na lawinę?
Czy może chcesz być jak ratownik górski, który wyciąga ludzi spod tej masy ciężkiego śniegu?

#stawSieDoMilosci #embraceTherapy

Link do Akademii Embrace w komentarzu ⤵️

Z miłością 💕
DAGMARA